Nie możecie spać? Po głowie lata cała masa myśli? Trzeba się czymś zająć. Ze względu na późną porę, niech będzie to youtube. Ze względu na porę nie może być to Skyrim, bo nagle zrobi się południe (tyle rzeczy do przeniesienia z Whiterun do Solitude i do tego kolejny nekromanta do zatłuczenia po trasie!). Skyrim na youtubie niechaj więc to będzie.

 

Pecetowi gracze, przynajmniej część, lubują się w kolekcjonowaniu screenshotów z przygód swoich bohaterów. Liczne mody, trochę pracy i wychodzą z tego niekiedy naprawdę zacne rzeczy (szczególnie od czasów moda „Puppet master”…). Brzmi znajomo? Hm? Ty też jesteś dumny ze swych dopieszczonych zdjęć ze świata The Elder Scroll V? Amatorzy… Oglądajcie, dajcie się zmiażdżyć epickości i przy okazji dowiedzcie się, co niektórzy potrafią wyciągnąć z sił creation kita, modów i masy wolnego czasu razem wziętych.

 

 

Dla tych, którzy jednak wolą skupić się na graniu – jesteście dumni ze swego Dovahkina, co? Też byłam… Jednak jak mocnej, utalentowanej czy wyposażonej postaci nie stworzysz i tak będziesz musiał uciekać przed Nim.

 

 

Dla tych, którzy jednak nie bardzo przychylnie do świata gier podchodzą – może jakiś dobry serial? Może „Doctor Who” (oczywiście, że „Doctor Who”!)? A może dziesięciu Doktorów naraz?

 

Najlepszy. Piknik. Ever!

 

Ale bądźmy przez chwilę poważni. Skupmy się na rzeczywistych problemach, powiedzmy fizycznych. Na przykład na sposobie przygotowania lodów. Dla astronautów.

 

(Może i długie, ale… kosmiczne lody!)

 

Epilog

 

Dlaczego nie ma tematu przewodniego? Dlaczego wszystko tu takie pomieszane? Skąd tyle pytań w tym wpisie?!

 

Spokojnie. Proszę, macie tu seksownego Darwina, to Wam powinno wystarczyć.