Survival horrory, gwoli ścisłości. Jak sama nazwa wskazuje, w Starych Dobrych Czasach chodziło w tego typu grach o to, aby przeżyć (niekoniecznie zabijając wszystko co się rusza) i przy okazji nie zwariować ze strachu. Czasy się zmieniły i coraz mniej rzeczy nas przeraża. A przynajmniej nie tak, jak za czasów chociażby serii Silent Hill (tej oyginalnej, nie amerykańskich sequeli). Sprawa ta często staje się tematem dyskusji wśród zatwardziałych graczy czy dziennikarzy growych, którzy to z rozrzewnieniem wspominają, jak to się kiedyś baliśmy przy komputerze (tu przykład). Ale życie toczy się dalej i koniec końców trzeba przyzwyczaić się do myśli, że studiom być może nie opłaca się wypuszczanie tego typu projektów. Pozostaje nam „Amnesia: The Dark Descent” i inne, mniej lub bardziej udane budżetówki…

 

Błąd.

 

Koniec marudzenia. Do takich samych wniosków doszedł Shinji Mikami, twórca serii „Resident Evil”. Dzięki informacji Bethesta Softworks dowiadujemy się, że pan ten chce powrócić do świata „prawdziwych” survival horrorów swoim nowym projektem znanym na chwilę obecną jako „Zwei”.

 

„Prawdziwy survival horror to gra, w której gracz konfrontuje się ze strachem i przezwycięża go,” mówi Mikami. „Po raz kolejny skupiam się na dążeniu do stworzenia czystego survival horroru. Jestem osobiście zaangażowany w proces tworzenia gry, aby być pewnym o jego jakości.”

 

To wszystko, czego na razie można się dowiedzieć od Mikamiego, ale wydaje się, że można trzymać tego pana za słowo, co do jakości projektu „Zwei”. W końcu pracując w Capcom przyczynił się do stworzenia takich gier jak „Viewtiful Joe” czy „Devil May Cry”. W zeszłym roku założył Tango Gameworks, aby później oznajmić współpracę z Zenimax Media, firmą-matką Bethesda Softworks. I właśnie tam ma powstać „Zwei”.
Aha, mamy też collage lokacji z nadchodzącej gry, tak na zaostrzenie apetytu.