Czyli coś o naszym ulubionym Doktorze. Co prawda na kolejny sezon musimy czekać aż do jesieni, ale stacja BBC już zaczyna nas szczuć nowymi materiałami dotyczącymi przygód Władcy Czasu. Ostatnio wypuściła tę oto oficjalną zapowiedź siódmego sezonu:

 

Wiadomo też, że do świąt 2012 planowanych jest 5 odcinków. Co z towarzyszami Doktora? O, nie myślcie, że zostawią w spokoju Amy i Rory’ego, choć może lepiej byłoby, gdybyśmy widzieli ich po raz ostatni w odcinku świątecznym. Będą obecni, co prawda, w pięciu epizodach, ale jeden z twórców, Steven Moffat, zapowiedział już, że szykują im pożegnanie łamiące serca. Może nie przepadałam zbytnio za tą parą, ale cieszyłabym się, gdyby choć oni mogli ot, tak przejść do codzienności po przygodach z Doktorem.

 

Ale to nie koniec nowości. BBC już przedstawiło nam aktorkę, która będzie miała przyjemność podróżować z Doktorem przez resztę siódmego sezonu. A jest nią Jenna-Louise Coleman.

 

Poza tym twórcy chcą zrezygnować z paruodcinkowych, rozbitych historii i powrócić do formuły serialu znanej z „początkowych nowych” serii. Raczej nie możemy spodziewać dwuczęściowych epizodów.

 

Jeszcze coś? To tylko plotka, ale w obsadzie nowego sezonu wspominany jest John Barrowman, czyli kapitan Jack Harkness! Moffat w jednym z wywiadów przyznał, że bardzo chciałby sprowadzić go z powrotem do serialu, choć aktor jest obecnie bardzo zapracowany. Zobaczymy, jak cała sprawa się rozwinie.

 

Zbliża się też gra z River Song… znaczy Doktorem w roli głównej, choć zwiastun raczej nie zapowiada wiele dobrego. Platformówka, która wygląda, jakby już miała swoje lata… Zobaczymy…

 

Na sam koniec coś miłego dla oka i ucha, czyli jak sąsiadka zza Odry zbudowała własne TARDIS. Polecam!